“Czas ucieka - wieczność czeka” - rekolekcje w Pliszczynie
“Czas ucieka - wieczność czeka”.
Ten napis widział Karol Wojtyła przez okno swojego mieszkania.
Tym motto się kierował, aby jak najlepiej żyć, aby nie zmarnować żadnej okazji do czynienia dobra”.
Czas studiów, a zwłaszcza ostatnie tygodnie przed sesją, jest bardzo gorący i zabiegany. Większość z nas nie ma czasu na zastanowienie się, co wokół się dzieje. Nie ma czasu na zauważenie piękna przyrody, jaka nas otacza. Nie ma czasu na refleksję nad biegiem własnego życia. Brak nam czasu na krótką modlitwę. Jak oaza na pustyni, tak czas wyjazdu do zielonego, kwitnącego Pliszczyna z codzienności Lublina. Spokój i ciszę w Pliszczynie wypełniają przepiękne śpiewy ptaków i rechotanie żab w stawie.
7-9 maja 2010 roku odbył się kolejny i już ostatni w tym roku akademickim wyjazd na rekolekcje dla stypendystów Fundacji JPII w Lublinie. Dla rekolekcji jest to za krótki czas, ale wystarczający na zatrzymanie się i zwolnienie biegu. Rekolekcje poprowadził ks. Kazimierz Dadej SCJ, który już nie pierwszy raz zaproszony był do głoszenia Słowa Bożego dla Stypendystów. Tematem naszych rozważań brzmiał: „Maryja! Niewiasta ewangeliczna”. Uczyliśmy się na nowo odkrywać i prosić Boga o dar dziękczynienia w świetle słów Magnificat, które Maryja wyśpiewała w duchu uwielbienia
Rozważaliśmy wspólnie tajemnicę Nawiedzenia Św. Elżbiety. Zauważyliśmy na przykładzie Maryi to, że otwarcie się na działanie Boże pomaga ofiarowywać pomoc tak fizyczną jak i duchową potrzebującym.
Po wysłuchanych konferencjach jeszcze raz utwierdziliśmy się w tym, że aby zbierać dobre owoce naszej pracy musimy dbać o odpowiedni stan i ostrość „siekiery”; aby być dobrym człowiekiem, trzeba dbać o rozwój duchowy i osobiste relacje z Panem Bogiem. Codziennie śpiewając Litanię do Najświętszej Maryi Panny udawaliśmy się w procesji ze świecami do figury Matki Bożej. Codziennie do różnych figur, bo w Pliszczynie mają ich aż cztery!
Pogoda nam dopisywała, dlatego pozwoliliśmy sobie na „bardzo” pogodny wieczór i zamieniliśmy kolację na kiełbaski pieczone na ognisku. Jak już jest w tradycji spotkań młodzieży z Fundacji przy ognisku zaczęły się jedna za drugą ukraińskie, białoruskie, rosyjskie, polskie pieśni. Nauczyliśmy się wspólnie tańczyć m.in. „Belgijkę”. Bardzo cenne jest to, że podczas rekolekcji nie tylko wspólnie się modlimy, ale i nawzajem siebie poznajemy.
Radosny nastrój i dobry klimat rekolekcji pomagał nam podtrzymywać ks. Włodzimierz. Wspólną modlitwą, obecnością i po prostu dobrym słowem podnosił na duchu. Jak dobrze mieć opiekunów, które czuwają nad nami i troszczą się o nas. Choć czasami to dobro jest przez nas mało dostrzegalne...
Wyjeżdżając z Pliszczyna pozostał pozytywny niedosyt. On jest dobrą motywacją do podjęcia kolejny raz pracy nad sobą, pracy nad głębią osobistej modlitwy. „Nie może skończyć się praca, która nie została rozpoczęta”.
Wyrażamy wielką wdzięczność dla Dyrekcji Domu Fundacji JPII za pomysł i zorganizowanie rekolekcji dla stypendystów! Serdecznie dziękujemy ks. Kazimierzowi Dadejowi za poprowadzenie nas ścieżkami Maryi! Za podjęcie się trudu mówienia i świadczenia o Chrystusie życzymy wszelkiego dobra!



