• Strona główna
  • Księga gości
  • Fotogaleria
  • Fundacja Jana Pawła II
DOM FUNDACJI
  • Historia domu
  • Historia i teraźniejszość Fundacji JP II
  • Przemówienia Ojca Świętego
  • Kontakt
  • Kalendarium
  • Pracownicy
PROGRAM STYPENDIALNY
  • Studia licencjacko - magisterskie
  • Studia licencjacko - doktoranckie
  • Prace badawcze
  • Kurs przygotowawczo - kwalifikacyjny
DUSZPASTERSTWO
  • Nabożeństwa w kaplicy Domu Fundacji
  • Grupy duszpasterskie
  • Księga intencji
STYPENDYŚCI
  • Działalność naukowa
  • Działalność charytatywna
  • Działalność artystyczna
  • Prasa o nas
  • Fotogaleria
POPULARNE
  • WWW
  • Talenty Fundacji na OpenStage 2010
  • Kontakt
  • Studia licencjacko - magisterskie
  • Historia Domu Fundacji Jana Pawła II
Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość 

Elita JPII

poniedziałek, 23 października 2006 00:00 | Wpisany przez Administrator | PDF | Drukuj | Email

Besik przyjechał z Gruzji dwa miesiące temu. Chce zostać wykładowcą teologii. Jura marzy o założeniu katolickiej gazety na Ukrainie. Spotkali się w Lublinie dzięki Fundacji Jana Pawła II.

Przygoda ze studiami w Polsce dla każdego z nich zaczęła się inaczej. Różnymi drogami dotarli do fundacji. Najczęściej dzięki polskim kapłanom, pracującym w krajach byłego ZSRR, lub dzięki rodzinie czy znajomym z Polski. Jeśli pozytywnie przeszli kurs przygotowawczy i egzamin końcowy, Fundacja Jana Pawła II udziela im stypendium na wybrane studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Więcej…
 

Stypendyści Fundacji Jana Pawła II - Tu mają swoją szansę

poniedziałek, 15 maja 2006 00:00 | Wpisany przez Administrator | PDF | Drukuj | Email

Waża jest z Gruzji, Sasza z Ukrainy a Paweł z Białorusi. Zresztą na co dzień nie ma dla nich znaczenia skąd są. Swój pobyt w Lublinie na studiach każdy traktuje jak wielką szansę, której nie można zmarnować. I nie zmarnujemy jej – przekonują mnie z wielkim zapałem.Dom Fundacji Jana Pawła II w Lublinie. Nowoczesny budynek w centrum miasta. To miejsce staje się dla nich domem na czas studiów.

Wśród jego mieszkańców są tacy, którzy do rodzinnego domu jeżdżą może raz, może dwa razy w roku. Tak było w przypadku Waży dla którego wyjazd do Tbilisi w Gruzji był tak wielką i drogą wyprawą, że niemal nie odwiedzał swoich rodzinnych stron. Nawet Sasza z Ukrainy nie jeździ do domu często. – To wszystko przez te ogromne kolejki na granicy. Niby z Lublina do rodziców mam tylko jakieś 300 km, ale kilkugodzinny postój na granicy zniechęca mnie skutecznie do tych podróży – mówi. Inaczej jest w przypadku Pawła. On na Białoruś jeździ cztery, a nawet pięć razy w roku akademickim, ale robi to przede wszystkim dlatego, że tam czeka na niego narzeczona. To oczywiście zupełnie zmienia postać rzeczy i nawet długie kolejki na granicy nie mogą go odstraszyć.

Więcej…
 
feed-image

Copyright © 2009 www.dfjp2.pl
Designed by GeorgiosTM
Polecamy serwery o12